Auta Poleasingowe

Import aut do Polski utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie zasilając w wielu przypadkach nasze drogi jeżdżącym złomem. Określenie jeżdżący jest raczej na wyrost, albowiem często składa się tak, iż pojazd po prostu przypadkiem się porusza. Atrakcyjne ceny sprowadzanych najczęściej z Niemiec, Austrii, Francji i Szwajcarii aut oferowanych przez komisy, które de facto pełnią rolę swoistych szrotów, przyciągają kupujących niczym lep muchy.

Komis staroci, czy może szrot?

Okazja życia, z której korzystają staje się niejednokrotnie udręką, gdy okazuje się, że piękne białe BMW nie tylko złożone zostało z trzech innych aut, ale silnik przebył już dystans porównywalny z drogą na księżyc. To jednak jest niczym w porównaniu z tragedią, która dotyka użytkownika samochodu w sytuacji, gdy rozpędzony do 130 kilometrów pojazd rozpada się lub traci gwałtownie walory jezdne kończąc podróż na drzewie.

Czy zatem naprawdę niezwykle atrakcyjna cena równoważy ogromne ryzyko?

Alternatywa – samochody poleasingowe.

A może jednak zaniechać wyprawy do komisu i zastanowić się nad innym źródłem zakupu wymarzonego auta? Rozwój gospodarczy sprawił, że tysiące firm kupują lub dzierżawią i leasingują środki transportu od motorów i samochodów osobowych do ciężarówek i spychaczy. Jedną z najczęściej spotykanych form pozyskania pojazdów dla firmy stał się ich leasing. Jego okres może być bardzo różny, jednakże najczęściej uzależniony jest od kwestii prawno-podatkowych. Oznacza to, że na przykład po trzech, czterech lub pięciu latach część samochodów objętych warunkami leasingu zakończy swój żywot w firmie i jeśli dotychczasowy użytkownik ich nie odkupi, samochody znajdą się na rynku.

Auta poleasingowe. Serwisowane, z udokumentowanym przebiegiem i historią. Czy atrakcyjne cenowo? Wszystko zależy od oczekiwań kupujących. Za pewność posiadania samochodu ze znanego źródła oraz kompletem pieczątek autoryzowanego serwisu warto czasami zapłacić nieco więcej. W ten sposób można stać się właścicielem pojazdu, który da pewność i przyjemność z jazdy.

Poleasingowe = nie nowe.

Oczywiście, można zwrócić uwagę na lakier, który nie jest już perfekcyjny, wgniecioną felgę, tapicerkę z plamą po kawie ale tego typu niedoskonałości relatywnie tanim kosztem jesteśmy w stanie usunąć. Ale pamiętać należy, że zdecydowaliśmy się na samochód używany.

Na placach firm specjalizujących się w sprzedaży aut poleasingowych spotkać możemy zarówno pojazdy z Polskich firm, jak też Niemieckich. Dlaczego z auta z Niemiec? Odpowiedź jest prosta. Niemieckie firmy dominują w Europie, jeśli chodzi o leasing samochodów. W efekcie, gdy po kilku latach kończy się umowa leasingowa i z flotą trzeba coś zrobić. Najbardziej zajeżdżone egzemplarze często trafiają prosto w ręce zagranicznych handlarzy, a te w lepszym stanie technicznym są licytowane na aukcjach i (lub) lądują w którymś z tzw. outletów.

Szeroki wybór. Weryfikacja. Bezpieczeństwo.

Niezależnie od kraju, z którego pochodzą auta poleasingowe, dominują wśród nich kombi segmentów C i D z dieslem pod maską, nieco większe vany (Fordy S-Max, Galaxy) i SUV-y (Ford Kuga). Jeśli chodzi o kolory, to możemy liczyć raczej na stonowane, flotowe barwy, czyli: czarny, biały, srebrny, granatowy.

Skoro już wybierzemy odpowiedni egzemplarz, warto ponegocjować, aby auto przed wydaniem trafiło do serwisu, gdzie usunięte zostaną ewentualne niesprawności. Wbrew pozorom nie jest to szczególnie egzotyczny element procesu sprzedaży/zakupu auta poleasingowego. Z uwagi na relatywnie dużą dostępność takich aut, konkurencja wśród firm sprzedających samochody poleasingowe budzi się konkurencja i coraz większa dbałość zarówno o klienta, jak i dostarczany serwis.

Poza przeglądem, poprosić należy o udostępnienie wszystkich możliwych detali z historii pojazdu. Nie powinno być z tym kłopotu, jeśli korzystamy z usług firmy specjalizującej się w obrocie samochodami poleasingowymi. Normą jest, że każde auto z oferty firm leasingowych (nie dotyczy „prywatnych” komisów) jest badane przez niezależnego rzeczoznawcę, który ocenia m.in. stan zużycia kluczowych podzespołów i karoserii. Z reguły wgląd również do tych danych można uzyskać bez żadnego problemu.

Czy zatem warto zadać sobie nieco więcej trudu i poszukać auta poleasingowego? Wydaje się, że tak, choć oczywiście zależy to od indywidualnych potrzeb, oczekiwań i budżetu jakim dysponujemy. Nie mniej jednak bezpieczeństwo płynące z wiedzy o zakupionym samochodzie poleasingowym dać może dużą dozę komfortu.